niedziela, 9 czerwca 2019

REBECCA ROSS ,, NARODZINY KRÓLOWEJ ''


W królestwie Valenii uzdolnione dzieci mogą uczyć się jednej z pięciu pasji : wiedzy, sztuki, błyskotliwości, muzyki i sztuk dramatycznych. Brienna jako dziecko nie przejawiała zdolności ani zainteresowana żadną z nich, a jednak mimo to została przyjęta na naukę. Pytanie tylko dlaczego ? Gdy dziewczyna kończy siedemnaście lat, podobnie jak jej siostry pasjanki, po ukończeniu nauki powinna zostać wybrana przez patrona. Kto by jednak przewidział, że tak się nie stanie ? Gdy jednak niedługo potem zaczyna mieć dziwne wizje, a na jej drodze pojawia się tajemniczy patron, życie Brienny przestaje być takie jak dawniej. Zwłaszcza, kiedy razem ze swoim nowym opiekunem planuje obalić okrutnego króla, zasiadającego na tronie sąsiedniego królestwa - Maevany - i zwrócić koronę prawowitej królowej.
Książka kupiona spontanicznie i zarazem kolejna, która mnie zachwyciła. Pierwsze właściwie, co zwraca naszą uwagę, to witająca nas na samym początku okładka, która od razu przyciąga nasze zainteresowanie. Ale dosyć już o okładce, bo to nie o nią w tym poście chodzi. Książka jest świetna. Autorka wykreowała naprawdę ciekawy świat, utrzymany w klimatach XVI wieku. I nie określiłam tego okresu na oko, a z poprzedzających właściwą treść książki drzew geneaologicznych, które dla osoby czytającej ,, Narodziny królowej '' po raz pierwszy nie będą zbyt zrozumiałe ( i mogą zawierać spoilery ),  jednak potem okazują się być przydatne ( podobnie jak zresztą mapa ). Fabuła jest pełna niespodzianek i zwrotów akcji, które zaskoczyły nawet takiego wróżbitę Macieja jak ja, jednak jedno przewidziałam już na początku. Mianowicie wątek miłosny - moja intuicja się w tej kwestii nie myli. Sądzę, że każdy kto lubi starodawne klimaty, fabułę pełną intryg i magii, a także z nutką romansu, nie zawiedzie się na tej książce. A teraz zabieram się za zbierającą kurz książkę, która czeka już chyba od września ( a przypominam, że kończy się już rok szkolny, z czego się cieszę, podobnie jak moi rówieśnicy ), czyli ,, Serce ze szkła ''. Zawiodę się czy będę zachwycona ? A może po prostu będę zadowolona ? Tego dowiecie się ( mam nadzieję ) za tydzień !
                                                                                                                    Miłego czytania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Leigh Bardugo ,,Szóstka Wron"